Zakres rodzaju i nazwy w literaturze

Plants of the World Online przyjmuje 28 gatunków Ferocactus. Naturalny zasięg rodzaju obejmuje południowo-zachodnią i południowo-środkową część Stanów Zjednoczonych oraz Meksyk. W tej samej klasyfikacji F. acanthodes pozostaje przyjętą nazwą gatunku, a F. cylindraceus jest synonimem jego podgatunku nominatywnego. Publikacje pod obiema nazwami wymagają więc przypisania do jednego opracowania, z zachowaniem informacji o populacji. [2-WWW] [2-WWW]

W rodzaju mieszczą się gatunki o odmiennych porach kwitnienia i różnej budowie cierni. Dane z jednego stanowiska opisują przede wszystkim badane rośliny. Na przykład doświadczenia dotyczące F. wislizeni i F. acanthodes (w pracy F. cylindraceus) przeprowadzono w dwóch osobnych populacjach Arizony, a skład odwiedzających kwiaty owadów różnił się już między tymi stanowiskami. [McIntosh 2005, s. 728–730]

Pęd, areole i korona kwiatów

Charakterystyczny pęd ma wyraźne podłużne żebra. Areole, czyli krótkopędy wytwarzające ciernie i organy rozrodcze, leżą wzdłuż ich grzbietów. Kwiaty pojawiają się w części wierzchołkowej. U dwóch szczegółowo badanych gatunków szeroko rozpostarty okwiat otacza liczne pręciki oraz wyniesione ponad nimi znamię słupka. [Zimmerman i Parfitt 2003b] [McIntosh 2005]

Podczas otwierania kwiatu pręciki są skupione wokół szyjki słupka. W kolejnych dniach odsuwają się od niej. Pszczoła zbierająca pyłek porusza się po powierzchni pręcików. Aby dostać się do nektaru wydzielanego przy podstawie rurki kwiatowej, zagłębia się między nimi. Ten przestrzenny układ sprawia, że oba sposoby żerowania mogą prowadzić do zapylenia. W doświadczeniach na F. wislizeni i F. acanthodes nie stwierdzono istotnej różnicy w skuteczności pojedynczej wizyty wynikającej wyłącznie z rodzaju zbieranej nagrody. [McIntosh 2005, s. 728–731]

Rozmnażanie zależne od ruchu pyłku

W badanych populacjach Arizony zasadniczą rolę odgrywało zapylenie krzyżowe, czyli przeniesienie pyłku między różnymi osobnikami. Samozapylenie dawało bardzo mały udział w produkcji nasion. Kwiaty pozostawały otwarte przez kilka dni i mogły otrzymywać kolejne wizyty. Ich skutkiem były owoce zawierające różną liczbę nasion, zależną zarówno od częstotliwości odwiedzin, jak i od skuteczności konkretnego owada. [McIntosh 2005, s. 728, 730–733]

Najważniejszymi zapylaczami w próbie były trzy gatunki samotnych pszczół związanych z pyłkiem kaktusów. Szczególnie istotna była Diadasia rinconis. Obecność owada oceniano razem z późniejszym wytworzeniem owocu i nasion. Pozwalało to rozróżnić rzeczywistą usługę zapylania od samego pobierania nektaru lub pyłku. Znaczenie tej różnicy rozwija artykuł „Nektar dla dwóch partnerów. Mrówki i pszczoły przy Ferocactus”. [McIntosh 2005]

Nektarniki pozakwiatowe i ochrona organów

U F. wislizeni górne areole wytwarzają zmodyfikowane ciernie wydzielające nektar. Takie nektarniki pozakwiatowe znajdują się blisko pąków, kwiatów i owoców. Mrówki pobierają wydzielinę, a przy okazji patrolują roślinę i mogą atakować roślinożerców. Ich znaczenie zależy od gatunku, liczebności robotnic oraz częstości pojawiania się przy kaktusie. [Ness 2006] [Ness i wsp. 2006]

Silnie agresywne mrówki mogą również ograniczać odwiedziny pszczół. Na F. wislizeni obserwowano jednocześnie ochronę rozwijających się organów i koszt wynikający z krótszego przebywania zapylaczy w kwiatach. Bilans tych oddziaływań dotyczy kolejnych etapów rozmnażania, od zachowania pąka po liczbę nasion w ocalałym owocu. [Ness 2006, s. 510–513]

Uprawa w pojemniku

W Polsce podstawowym miejscem uprawy pustynnych ferokaktusów jest jasne stanowisko pod osłoną. Ogólny poradnik RHS dla kaktusów zaleca przewiewne miejsce i przepuszczalne podłoże bez torfu, z dodatkiem grysu. Doniczkę dobiera się do rozmiaru korzeni. Nadmiar objętości długo utrzymuje wilgoć. Woda po podlewaniu powinna swobodnie odpływać. [1-WWW]

Podlewanie wiąże się z aktywnym wzrostem i przesychaniem podłoża. Zimą ogólne zalecenie RHS obejmuje jasny, chłodniejszy spoczynek, przy nocnej temperaturze 8–10°C oraz minimalnym podlewaniu. Są to warunki pielęgnacji roślin w pomieszczeniu. Dokładniejsze zalecenia i wyniki doświadczeń opisano przy poszczególnych gatunkach. [1-WWW]

Rozwój liczby żeber

Żebra rozwijają się razem z pędem. W populacji F. acanthodes z Deep Canyon 56 spośród 100 losowo wybranych roślin miało w środkowej części pędu 5, 8, 13 lub 21 żeber. Nowe żebra tworzyły się bliżej wierzchołka, przez co jeden pęd mógł zachowywać różne liczby na kolejnych wysokościach. Zmienność liczby żeber może zatem odzwierciedlać etap wzrostu rośliny. Powiązanie tej przebudowy z rozszerzaniem i kurczeniem pędu podczas zmian uwodnienia było funkcjonalną interpretacją autorów. [Robberecht i Nobel 1983]

Rosa na pędzie i zwilżalność cierni

Powierzchnie pędu i cierni różnią się zwilżalnością. W pilotażowym badaniu w Swansea w latach 2013–2014 rosa powstawała na pędzie F. wislizeni (w publikacji F. wislizenii). Na jego cierniach odnotowano tylko pojedynczą kroplę. Jej przybliżony kąt kontaktu z powierzchnią wynosił 120°, co odpowiada słabej zwilżalności. W mikroskopie elektronowym ciernie miały liczne drobne wypustki. Zależność między tą mikrostrukturą a hydrofobowością autorzy przedstawili jako wyjaśnienie wymagające dalszych porównań. [Malik i wsp. 2015, s. 10–12]

Ilość zatrzymanej rosy określano przez zmianę masy rośliny i odnoszono do jej rzutu powierzchni widzianego z góry. Początkowo badano pojedyncze okazy czterech gatunków, później wprowadzono drugi okaz każdego z nich. Wynik dotyczył kondensacji na powierzchni. Udział tej wody w fizjologicznym zaopatrzeniu rośliny wymagał osobnego sprawdzenia. Różnica między pędem a cierniem jest szczególnie widoczna u tego ferokaktusa i pokazuje, dlaczego budowę obu powierzchni rozpatruje się oddzielnie. [Malik i wsp. 2015, s. 3–6, 9–14]

Powiązane artykuły